wtorek, 10 lutego 2015

Prolog.

Jest niedziela.Już jutro powrót do tego koszmaru. Nienawidzę szkoły od 14 roku życia, kiedy to pojawił się niejaki Justin Bieber i jego świta. Nie wiem dlaczego, ale od razu obrali sobie mnie jako osobę z której sie śmieją i wyzywają. Wtedy to był dla mnie najgorszy okres życia, dojrzewanie i hormony jeszcze to wszystko pogarszały, ale teraz mam 17 lat i wszystko zawdzięczam przyjaciołom i psychologowi- wszystko, czyli życie. Kurwa. Znowu zaczynam o tym myśleć, tak jest zawsze już od trzech lat. Kiedy tylko przychodzi czas wiosny wszystkie wspomnienia wracają. Jutro po długiej przerwie wracam do szkoły. Mam nadzieję, że wytrzymam.